Historia

Codziennie zastanawiam się, gdzie bym dzisiaj był i co robił…

Historia - zdjęcie w tekście 1

Na terenie majątku Ciekocinko, całkowicie rozgrabionego przez 40 lat panującego w naszym kraju komunizmu, a następnie doszczętnie zdewastowanego przez kolejne 20 lat wolnej demokracji i dynamicznego kapitalizmu, już w czasie wolnej Polski na jesieni 2004 roku rozpoczął się nowy rozdział tego jedynego w swoim rodzaju, magicznego miejsca, a moje życie zmieniło się raz na zawsze i w niczym nie przypomina poprzedniego.

Codziennie zastanawiam się, gdzie bym dzisiaj był i co robił, gdyby pewnego dnia, stojąc po raz pierwszy przed Pałacem w Ciekocinku, nie powiedział sam do siebie, bo nikogo tam więcej nie widziałem poza wiejskimi dziećmi rzucającymi kamieniami w okna Pałacu: „Przecież ktoś to musi uratować”.

W całym budynku Pałacu, niemałym przecież, udało nam się odszukać jeden jedyny metalowy element budynku: żeliwną kratkę wentylacyjną. To śmieszne i zarazem straszne: była tak zamalowana olejną farbą przez te wszystkie lata PGR, że złodzieje złomu jej nie zauważyli. Całą resztę wyrwali wcześniej.

Na poddaszu za to, było 30 telewizorów, czarno – białych. W nie najlepszym stanie. Dziwne. I jeszcze jakieś 3000 butelek, głównie po wódce. Tyle że nie tylko na strychu ale praktycznie w całym budynku, parku, stajni, otaczającym nas lesie i w każdym okolicznym dole. No i były stare materace. Do wygodnego picia, oczywiście. To tyle, jeżeli interesuje nas stan majątku którym opiekowało się nasze państwo. Gdybym mógł zadać tylko jedno pytanie, zapytałbym: czemu ktoś postawił w latach 70-tych halę na ziemniaki w poprzek głównej alei wjazdowej do majątku wysadzanej stuletnimi czerwonymi dębami, skoro dookoła 800 Ha ziemi.

Historia - zdjęcie w tekście 2

Kiedy patrzę na te wszystkie zdjęcia Ciekocinka z 2004 roku, nachodzą mnie różne, dziwne, niekiedy sprzeczne myśli. Co ja sobie wtedy myślałem… ? Czy gdybym wiedział to wszystko co wiem dziś, czy nadal podjąłbym się tego wyzwania… ? Jedno jest pewne, nawet w tych najtrudniejszych momentach nie żałuję swojej decyzji, bo dziś to właśnie Ciekocinko jest moim miejscem na ziemi, zaś satysfakcja realnego zmieniania kawałka własnego Kraju – bezcenna, jak mówią w pewnej reklamie.

Tomasz, Ciekocinko 2013

P.S. Historia naszego Kraju to nie tylko wielkie zrywy niepodległościowe i niezaprzeczalny heroizm naszych ojców i dziadów. To również zapisany straszliwy los naszego majątku narodowego, którego pomimo utracenia znaczącej jego większości podczas wszystkich wielkich wojen Europy, nie umieliśmy i wciąż nie umiemy szanować w czasach pokoju. Nie ma żadnego logicznego wytłumaczenia, czemu to miejsce i wiele mu podobnych zostało przez nas samych, Polaków skazane na postępująca zagładę i to zarówno w trudnych latach 50 i 60 –tych, ale również, w jeszcze większym stopniu w czasach które nastąpiły po „okrągłym stole”. Majątek narodowy, również ten odziedziczony od naszych sąsiadów na ziemiach poniemieckich, jest przecież fundamentalnym elementem kultywowania naszych cech jako dumnego, niepodległego i wolnego narodu należącego dziś do wielkiej Europejskiej wspólnoty.